... i lekko pocałował mnie w policzek. Zawsze tak robił gdy chciał mnie pocieszyć. Podpłynęły do nas małe kaczuszki. Miałam w kieszeni kanapkę z szynką więc wyciągnęłam ją i zaczęłam rzucać im okruszki. Czas nam szybko mijał. Jak byliśmy mali razem z Wojtkiem jeździliśmy rowerami do mojej babci. Obok jej domu był staw nad którym mieliśmy domek na drzewie.
- Wojtek, a ty pamiętasz jak bawiliśmy się w domku na drzewie obok stawu?
- Hahaha. No pewnie. Oj, to były czasy.
- A pamiętasz jak się pokłóciliśmy o ciastko czekoladowe i nie chciałeś mnie wpuścić?
- Mogłaś przynieść więcej ciastek.
- Mogłeś nie zjeść ich wszystkich.- i w tym momencie do Wojtka zadzwonił telefon
- Słucham. Tak, tak, no dobra postaram się, nara. Kasia, musimy już jechać, praca wzywa.
- Ale nie masz jutro meczu.
- Wiem, ale muszę jakieś papiery podpisać czy coś w tym stylu.
- No dobra, więc w drogę.- uśmiechnęłam się i ruszyłam w kierunku samochodu. Kiedy dotarliśmy pod stadion zobaczyłam tego samego strażnika, który nie chciał mnie wpuścić. Uśmiechnęłam się do niego i wzięłam Wojtka pod rękę. Poszliśmy do Siwego. Wojtek wszedł do jego biura podpisać kilka dokumentów. Kiedy skończył postanowiliśmy coś zjeść na mieście. Pojechaliśmy do knajpy w Londynie. Zamówiliśmy jedzenie i chwilę rozmawialiśmy. Rozglądałam się po lokalu gdy zobaczyłam Sandrę. Siedziała kilka stolików dalej.
- Wojtek, czy to aby nie Sandra siedzi przy tamtym stoliku?
- Gdzie?
- No tam, przy oknie.
- Rzeczywiście.. Ciekawe co ona tu robi?
- Mnie się pytasz? To ty z nią jesteś.
- Kurrr.. czy widzisz to co ja?
- Tak.. Wojtek, może ten chłopak nie idzie do niej, poczekajmy.
- Ha! A jednak. Idę go zajebać.- jak powiedział, tak zrobił. Wojtek podszedł do stolika Sandry i zaczął robić awanturę. Chłopaki zaczęli się szarpać i przez to razem z Wojtkiem zostaliśmy wyrzuceni z lokalu.
- Trzeba było tam iść? Inaczej byś to załatwił.
- Mam to gdzieś! Wsiadaj do auta!
- No Wojtek..
- Wsiadaj!- Przez całą drogę milczeliśmy. Wolałam się nie odzywać, żeby jeszcze bardziej go nie zdenerwować. Kiedy wróciliśmy do mieszkania, Wojtek poszedł spakować wszystkie rzeczy Sandry. Postanowiłam zagrać na pianinie Wojtka, które stało w salonie. Kiedy tak grałam zapomniałam o wszystkim dookoła. Czułam się tak, jakbym jedną nogą była już w niebie. Tą wspaniałą chwilę przerwał przerwał dzwonek do drzwi. Wojtek krzyczał żebym nie otwierała, ale nie wiadomo było kto przyszedł więc otworzyłam. Była to Sandra, cała zapłakana.
- Wojtek, przepraszam! To nie jest tak jak myślisz!
- Wynoś się stąd i zabieraj swoje rzeczy!
- Nic mnie z tym mężczyzną nie łączy, ja kocham ciebie Wojtek...
- Myślisz, że nie wiem, że tobie zależy tylko na kasie?! Ty dziwko! Wypier*alaj z mojego mieszkania!
Sandra wyszła wraz z rzeczami trzaskając drzwiami za sobą.
Wojtek jeszcze chwilę krzyczał. Nie miałam pojęcia co ja mogłam zrobić. Poszłam do swojego pokoju przebrać się do snu. Nadal martwiłam się o Wojtka, bo jednak jest on moim przyjacielem. Postanowiłam pójść do salonu do Wojtka. Siedział on na kanapie i grał w Fife 13. Postanowiłam dołączyć się do niego. Graliśmy razem aż do 3 w nocy. Wojtkowi poprawił się humor i zmęczeni udaliśmy się do swoich sypialni. Nie mogłam zasnąć, bo ciągle myślałam o Wojtku i o tym dniu spędzonym z nim. Po chwili Wojtek wszedł do mojej sypialni.
- Śpisz?
- A jak myślisz?
- No dobra, głupie pytanie. Nie mogę zasnąć, przytulisz?
- Hahaha, no dobrze Wojtusiu.- i położył się obok mnie by się przytulić. Tak leżeliśmy sobie razem i..
_________________________________________
przepraszam, przepraszam, przepraszam! :c nie wiedziałam, że aż tak długo mi zejdzie :c ale liczę, że się podoba ;) komentujcie, plis :)
czekaj czekaj. To w tym opowiadaniu ty jesteś rówieśniczką Wojtka czy ile was dzieli ? Obowiadanie moge określić dwoma złowami : " Zaje*ista siła" :P Szacun ^^ powodzenia w kolejnych częściach :D
OdpowiedzUsuńNie jestem Kasią z opowiadania jeśli o to chodzi ;) Kasia ma 21 lat a Wojtek 23 :)
UsuńNo nareszcie coś nowego! ^^ Hyhy.. rozdział jak zawsze świetny<3 Ehh, no i Wojtek zerwał z Sandrą.. Czekam co z tego wyniknie! ;]]
OdpowiedzUsuńPzdr :3
+ zapraszam do mnie - http://gemsetmeczjanowicz9.blog.pl/ :*
Wojtuś jaki nerwowy XD
OdpowiedzUsuńI dobrze,że zerwał z Sandrą :D
W takim momencie skończyłaś rozdział? ;(((
Już nie mogę się doczekać co wymyślisz dalej ;]
Pozdrawiam ;*
Świetnie piszesz ! :))
OdpowiedzUsuńRozdział świetny :*
Zapraszam :D > http://welcome-my-lifee.blogspot.com/
Super Magda :d Ciekawe co wydarzy się dalej :)
OdpowiedzUsuńDawaj szybko kolejny ;)
zapraszam. u mnie nowy rozdział : http://cecilia-zayn.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń